piątek, 29 grudnia 2017

FOTO ROKU 2017 :-)

Jako że stało się to już tradycją na moich blogach,a rok dobiega końca, pora na zdjęcie roku 2017, a właściwie w tym roku wyjątkowo przedstawię wam trzy,które wybrałem z kilkuset tegorocznych. Co prawda jeszcze do niedawna liczyłem że zamieszczę zdjęcie z kimś innym,ale jak wiecie nie wyszło...
Zdecydowanie mój numer jeden, zdjęcie z 28 marca na którym jestem z chrześnicą Olą,za każdym razem gdy patrze na to zdjęcie uśmiech pojawia się na mej smutnej zazwyczaj twarzy :-)
Tego zdjęcia również nie mogło zabraknąć, gdyż symbolizuje najfajniejszy dzień w tym roku. Zdjęcie z 15 sierpnia, a ten gościu obok mnie to,jakby ktoś nie wiedział ksiądz Paweł Dynaka. Odwiedził mnie tuż przed odejściem z naszej parafii, dodam tylko że to tylko świetny,dobry i wartościowy człowiek, i cieszę się że poznałem go osobiście a i pamiątki mi zostawił :-)
Nasz już nie taki mały zwierzętolub, czy to kaczuszka,czy kurczak,to zaraz znajduje się opiekuńcza mama :-) Nawet jeż przechadzający się po naszym ogródku musi przejść przez te rączki,bo innej drogi nie ma :-) Fotka z 1 maja.
I to by było na tyle,mam nadzieję że za rok znajdzie się tu zdjęcie,którego tak brakuje w mej kolekcji,w tym roku się nie udało,ale cóż,życie toczy się dalej... :-)

14 komentarzy:

  1. No tak życie toczy się dalej..

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne pamiątkowe zdjęcia! Życzę szczęśliwego nowego roku:)

    Pozdrawiam
    https://the-blondiie.blogspot.com/2017/12/koniec-2017.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :-)

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia. Trzymam kciuki za kolejny rok i życzę Ci spełnienia marzeń!
    Sama też uwielbiam pamiątki w postaci zdjęć. Najlepsze pamiątki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh,gęba mi się uśmiecha gdy Cię widzę na blogu,bo jesteś bardzo pozytywnym człowiekiem :-) SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :-)

      Usuń
  4. Gdybym pozwalała się fotografować , miała bym temat na notkę a tak... U mnie bez zdjęć . Pańskie... Zabawne. Psychoanalizy robiła nie będę. Sam Pan wie co poprawiać a co jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym wolał uniknąć psychoanalizy :-)

      Usuń